Od 2009 roku organizowałam i prowadziłam zindywidualizowane wyjazdy na Kresy, głównie na Ukrainę i Białoruś. W ciągu 15 lat byłam ponad sto razy za wschodnią granicą. Ponad 100 osób odwiedziło ze mną rodzinne strony, w tym miałam zaszczyt zawieźć kilku przedwojennych mieszkańców wschodnich rubieży II RP w miejsca ich dzieciństwa.
Obecnie, kiedy niemożliwe są wyjazdy na wschód i południowy wschód, wyjazdy są rzadsze. Ale te, które się odbyły, czasami kilkukrotnie, z sentymentem wspominamy: i ja, i osoby podróżujące ze mną.